piątek, 15 listopada 2013

Gruba NATALIA ROGIŃSKA






          Któż nie ma dziś kompleksów? Chyba nie ma takiej osoby. Ponieważ starsze dziecię zakuwa do klasówki z matmy, młodsze tuż obok smacznie pochrapuje, a Pan Małż ciężko pracuje, postanowiłam opisać książkę, którą przeczytałam 2 tygodnie temu i jeszcze pamiętam o czym była ;) Mowa o "Grubej" Natalii Rogińskiej. Zrobiła na mnie spore wrażenie, szczególnie, że od zawsze posiadam kompleks własnej wagi (jak pewnie większość kobiet na tym świecie). Tu dowiadujemy się, jak fantastycznie można siebie zaakceptować, będąc mocno powyżej średniej krajowej w uzyskanej wadze. Magda, czyli główna bohaterka, jest młoda, świetnie zarabia jako grafik komputerowy, ma cudowną babcię, która akceptuje dziewczynę i kocha bezgranicznie. Jest też upiorna mamunia, która za nic w świecie nie pozwala zapomnieć, ile aktualnie wynosi licznik na znienawidzonej wadze. Maniakalnie ćwiczy, ogląda seryjnie i obsesyjnie wszystkie wiadomości, pali nieskończone ilości papierosów, do tego jest sfrustrowana jak każda niespełniona kobieta. Przez całą książkę jesteśmy świadkami egoizmu i bezwzględności matki Magdy, ale i dowiadujemy się o marzeniach oraz potrzebie, aby mama wreszcie ją pokochała i zaakceptowała. Pewnego dnia w głowie Magdy pojawia się Blokada, która zabrania jej jeść, która zaczyna być silniejsza od nieposkromionego do tej pory Ssania. Oczywiście Magda będzie walczyć, ale czy wygra tę walkę... ? Czy zakończenie Was zaskoczy? Dowiecie się czytając książkę :) Nie zabraknie tu wątku miłosnego, bo przecież każda dobrze napisana książka dla kobiet musi takowy posiadać. Wiem, że krytycy literaccy wyrażają się o tej pozycji mało pochlebnie, ale ja uważam, że warto tę książkę przeczytać. Chociażby dlatego, żeby oswoić swoje kompleksy.