wtorek, 28 stycznia 2014

Uśpione marzenia NATALIA BIENIEK




       Kiedy 04 czerwca 1989 roku zostały otwarte polskie granice, pani architekt postanawia wyjechać do Australii kontynuować swoją karierę, pozostawiając w kraju dwie nastoletnie córki. Anna i Ewa. Pierwsza niezwykle ambitna, zwyciężczyni olimpiad i konkursów, wizualnie przypominająca swoją matkę, nastawiona na sukces, druga mniej ambitna, zdecydowanie bardziej beztroska, ale i bardziej czuła, lepiej postrzegająca rzeczywistość. Siostry, które dzieli wszystko, począwszy od pracy, zarobków, poprzez życie osobiste, aż do czasu. Nieszczęśliwy wypadek, jakiemu ulega matka młodych kobiet, wywraca ich życia do góry nogami.
       Powieść porusza temat, który jest bardzo „na czasie”. Odwieczny konflikt pomiędzy kobietą-matką Polką, a kobietą sukcesu, dążącą do samorealizacji w jednej osobie. W mediach cały czas trwa dyskusja dotycząca praw, możliwości, jakości życia polskich kobiet. Całe zastępy specjalistów różnych profesji wypowiadają się w imieniu kobiet, niejednokrotnie próbując wpłynąć na decyzje życiowe każdej z nas. Autorka przedstawia losy kilku kobiet, z których każda próbuje sprostać postawionym sobie celom, sprostać wymaganiom najbliższych, być jak najlepszą, jednocześnie zatracając się w tym dążeniu. Jak wiadomo, los upomni się o swoje i każda z nich będzie musiała ponieść konsekwencje życia niezupełnie w zgodzie ze sobą. 
      Zakończenie powieści rozczarowuje, jakby Bieniek nie bardzo wiedziała, co chce napisać. A może sama się pogubiła, czegoś brak, na pewno brak zaskoczenia, wypełnienia całości, może za dużo na raz chciała napisać, może brakło pomysłu. 
      Niemniej debiutuje odważnie. Z kart powieści wyłania się obraz bardzo wnikliwej obserwatorki ludzkiej psychiki i świata, który ją otacza, oraz świetnej pisarki, umiejącej doskonale przestawić czytelnikowi swoje obserwacje. 


"Uśpione marzenia" Natalia Bieniek, Wydawnictwo Replika, 04 lutego 2014 

1 komentarz: